Please enable JavaScript to view the comments powered by Disqus.

Chatbot rekrutacyjny: 7 mitów, które czas obalić

Zabiera pracę rekruterom! Odczłowiecza proces rekrutacji! Chatbot rekrutacyjny to nowe narzędzie, ale już zdążyło narosnąć wokół niego kilka mitów. Czas się z nimi rozprawić.

1. Chatbot rekrutacyjny zabiera pracę rekruterom

Wszystko zależy od tego, jak rozumiemy „zabieranie pracy”. Tak, chatbot rekrutacyjny przejmuje najbardziej mechaniczny aspekt pracy rekrutera, jakim jest selekcja i wstępna selekcja aplikacji spływających od kandydatów. Ale nie, chatbot nie sprawi, że rekruter zostanie bezrobotny. Kluczowym etapem rekrutacji – także takiej, która rozpoczyna się od rozmowy z botem – nadal pozostaje bezpośredni kontakt rekrutera z kandydatem. Na szczęście sami rekruterzy nie obawiają się także konkurencji ze strony botów. W naszym badaniu „Sztuczna inteligencja w rekrutacji” zaledwie 5% przedstawicieli działów HR stwierdziło, że maszyny zastąpią pracę człowieka, tym samym zwiększając bezrobocie w sektorze HR.

2. Chatbot rekrutacyjny odczłowiecza proces rekrutacji

Jest dokładnie odwrotnie. Bot automatyzuje jedynie wstępną selekcję i wybór aplikacji kandydatów – a więc najbardziej powtarzalny aspekt rekrutacji, w którym rekruter przegląda CV lub profile kandydatów. Automatyzacja tego etapu rekrutacji wyręcza zespoły rekrutacyjne w żmudnej, czasochłonnej pracy. I tym samym pozostawia im więcej czasu na kolejny, najbardziej „ludzki” etap – bezpośrednią rozmowę z kandydatem. Można więc powiedzieć, że automatyzacja preselekcji, którą zapewnia chatbot rekrutacyjny, pozostawia więcej czasu na uczłowieczenie procesu rekrutacji.

3. Chatbot rekrutacyjny to dodatkowy etap w procesie rekrutacji

Z perspektywy kandydata chatbot rekrutacyjny zastępuje pierwszą fazę poszukiwania pracy, którą jest wyszukiwanie interesujących ofert pracy i przeglądanie serwisów z ogłoszeniami. Tym samym bot nie wprowadza żadnego nowego etapu, ale całkowicie zmienia przebieg pierwszej fazy poszukiwania pracy. Z perspektywy rekrutera chatbot to automatyczny „asystent” zbierający leady rekrutacyjne – podstawowe informacje o kandydatach, umożliwiające podjęcie decyzji o zaproszeniu ich do etapu spotkań. Przekłada się to na większą efektywność etapu preselekcji aplikacji, ale nie dokłada żadnego dodatkowego etapu w całym procesie.

4. Chatbot rekrutacyjny nie daje żadnej wartości kandydatowi

Dostępność 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu; natychmiastowa informacja zwrotna; czas, który oszczędzasz, gdy chatbot wykonuje za Ciebie pracę związaną z przeszukiwaniem ofert pracy; koniec z tworzeniem CV i wypełnianiem formularzy rekrutacyjnych; możliwość prowadzenia asynchronicznej rozmowy, którą można przerwać w dowolnym momencie i w dowolnym momencie do niej wrócić; brak konieczności rejestrowania się i zakładania konta; całość komunikacji prowadzona na Messengerze… To kluczowe wartości chatbota rekrutacyjnego dla kandydatów. Wymieniać dalej?

Przeczytaj więcej o modelu rekrutacji odwróconej, który wprowadzają chatboty.

5. Chatbot rekrutacyjny to moda, która przeminie

Boty to nowe aplikacje” – te słynne słowa wypowiedział w 2016 roku na jednej z konferencji Satya Nadella, CEO firmy Microsoft. Jak zapowiedział, w ciągu kolejnych 3 lat będziemy coraz częściej korzystać z interfejsów opartych o boty, w których człowiek rozmawia z automatem. Chatboty – także rekrutacyjne – to kolejny przejaw ciągłej ewolucji sposobu, w jaki korzystamy z technologii. Zmieniają się poszczególne narzędzia, ale potrzeba za nimi stojąca – nie. Wraz z upływem czasu chatboty będą przejmować coraz więcej funkcji, nie tylko udzielając nam informacji, ale także wykonując za nas określone zadania. Już teraz możesz na przykład zlecić przelew rozmawiając z botem banku. A to dopiero początek.

6. Chatbot rekrutacyjny nie nadaje się do rekrutacji wąsko wyspecjalizowanych pracowników

W rozmowie z kandydatem bot weryfikuje kilka podstawowych kwestii związanych z dotychczasowym doświadczeniem, preferowaną ścieżką kariery czy posiadanymi kompetencjami (także twardymi, potwierdzonymi np. certyfikatem). To oznacza, że w kilku prostych pytaniach może także zweryfikować doświadczenia kandydata o unikalnych, wąskich umiejętnościach – jeśli tylko ten zdecyduje się podjąć rozmowę z botem.

A jak pokazują doświadczenia, które zebraliśmy wspólnie z naszymi klientami, tacy kandydaci (w ogromnej większości pasywni, nie szukający aktualnie nowej pracy) dużo chętniej decydują się na niezobowiązującą rozmowę z chatbotem niż na wysłanie dokumentów aplikacyjnych w odpowiedzi na klasyczną ofertę pracy. Przykładowo, jedna z instytucji finansowych, z którą pracujemy, pozyskała dzięki chatbotowi jakościowe leady rekrutacyjne na stanowisko aktuariusza.

7. Chabot rekrutacyjny to fizyczni pracownicy, udający boty

Wierzcie lub nie – w jednej z dyskusji spotkaliśmy się i z taką opinią! Biorąc pod uwagę, że ze stworzonym przez nas Emplobotem rozmawiają na co dzień setki kandydatów, musielibyśmy być bardzo bogatą (albo bardzo szaloną) firmą, żeby obsługiwać wszystkie te rozmowy ręcznie 🙂

Chabot rekrutacyjny to fizyczni pracownicy, udający boty

Na deser: dwuczęściowy wywiad Wojciecha Herry z Jackiem Krajewskim na temat chatbotów rekrutacyjnych